Dlaczego? Artykuł wstępny z pierwszego numeru dwutygodnika ZET.

I. Dlaczego kryzys cywilizacji współczesnej przybrał rozmiary tak olbrzymie i ciągle jeszcze się pogłębia?

– Bo cywilizacja nasza weszła na ślepy tor, rozmijając się z właściwym kierunkiem wytyczonym ludzkości przez niewzruszoną logikę dziejów. Bo podważone zostały podstawy prawa moralnego, a relatywizm i materializm odwrócił uwagę od Boga i idei czystego rozumu. Bo atomizacja myśli zabiła w ludziach zdolność syntezy, bez której niepodobieństwem jest już dzisiaj ogarnąć i świadomie uporządkować wielość zjawisk życia społecznego.

II. Dlaczego powstaje dziś – pod grozą auto da fe powszechnego, pod grozą bomb i gazów trujących – konieczność wyłonienia się na ziemi nowego ładu moralnego?

– Bo nadszedł czas największej przemiany, jaka miała kiedykolwiek miejsce w dziejach świata, dzięki współczesnemu rozwojowi współzależności wszystkich form społecznych i narodów. Nadszedł czas rewizji wszystkich systemów pojęciowych i wszystkich światopoglądów, zarówno jak instytucyj prawno-społecznych i różnych bankrutujących pseudo-autorytetów. Czas zamierania i dogasania jednej potężnej Ery dziejowej, a rodzenia się drugiej.

III. Dlaczego zaszła nieuchronna konieczność wyjścia poza kredowe koło wczorajszych prawd i tradycyjnych kanonów, nałogów myślowych i przesądów – i założenia podwalin nowej Ery?

– Bo każda epoka historyczna ma swoją prawdę, swój własnych cel, swój powszechnie uznawany autorytet. Dziś niema prawdy, niema autorytetu, niema celu. Zamęt i chaos międzynarodowy trwać będzie tak długo, dopóki nie zostanie ustanowiony nowy autorytet, jeden jedyny dla wszystkich dziedzin życia. Tj. zarówno polityczny, religijny i społeczny.

IV. Dlaczego ten niezbędny dziś nowy autorytet powszechny jest tak trudny do wykrycia i rozumowego określenia – dlaczego ludzkość poszukuje go w takich męczarniach, wśród tylu walk, kataklizmów i przewrotów społecznych?

– Bo tym razem idzie już o autorytet najwyższy i ostateczny, do którego wszystkie poprzednie były tylko przygotowaniem i wstępem. Idzie o autorytet wspólny dla wszystkich. Zarówno jednostek, jak dla całej ludzkości, zarówno dla władców, jak dla poddanych – dla prawicy i dla lewicy  – dla filozofji i religji – indywidualistów i uniwersalistów – laicyzmu i Kościoła. Idzie o autorytet na którym jak na kamieniu węgielnym stanąć może gmach prawdziwej Unii państw i ludów, gmach pokoju, rozbrojenia i sprawiedliwości społecznej.

V. Dlaczego taki absolutny autorytet nie mógł być znaleziony ani przez partje i klasy, ani przez rządy i Ligę Narodów, ani przez dyplomatów i ekonomistów?

– Bo leży on poza zasięgiem ich wzroku, poza terenem ich działalności, poza sferą ich możliwości i wpływów. Bo jest on transcendentny w stosunku do faktów i zjawisk już przez to samo, że wszystkie one są jego wytworami, mieszczą się w jego orbicie, w nim samym. Autorytetem tym jest prawda absolutna czyli świadomość samej istoty rzeczywistości, świadomość przyczyn i celów ostatecznych, świadomość sensu życia i bytu, najwyższego celu wszystkich procesów dziejowych, wszystkich dociekań umysłowych i dążeń praktycznych. Oto jest ta poszukiwana prawda rodzącej się Ery, tej ery cel i autorytet powszechny. Łatwo pojąć, że tylko elita intelektualna ludzkości może ten autorytet – wspólnym heroicznym wysiłkiem – odkryć i ustalić.

VI. Dlaczego cały problem cywilizacji współczesnej sprowadza się do tego czy elita intelektualna ma dość sił twórczych i umysłowej dyscypliny, aby znaleźć ten cel i autorytet najwyższy?

Bo tylko ona odczuwa wspólnotę dóbr kulturalnych i uznaje jednię podstawowych zasad rozumu dla wszystkich jednostek i wszystkich ludów. Bo tylko ona może wyznaczyć punkt przecięcia się dążeń, tęsknot i światopoglądów różnych grup społecznych – w prawdzie i w rozumie. Bo tylko ona rozumie dobrze sens słowa: człowieczeństwo i wie, że ideałem jego nie jest ani siła militarna, ani dobrobyt gospodarczy – lecz sam człowiek. Tylko ona dążyła tradycyjnie do ładu moralnego, w którym byłoby miejsce na wolny rozwój wszystkich twórczych pierwiastków ducha ludzkiego. Tylko w jej posiadaniu wreszcie znajduje się najwłaściwszy środek do założenia tego autorytetu powszechnego – filozofja.

VII. Dlaczego filozofja stanowi najwłaściwszy środek poszukiwania prawdy, autorytetu i celu, dlaczego w rękach elity intelektualnej świata może ona stać się potężną dźwignią nowego ładu?

– Bo wieczystym problematem filozofji jest sam sens rzeczywistości, sama Tajemnica Istnienia. Bo wszelkie dociekanie filozoficzne sprawdza się u źródła do pytania: „dlaczego”? – czyli pytania o przyczynę i cel wszechrzeczy. Bo tylko ona doprowadzić nas może do zrozumienia istoty rzeczywistości, a tem samem do prawdy absolutnej. A przecież tylko na prawdzie ugruntować możemy ten nowy ład moralny, oparty na współdziałaniu Boga i Człowieka, usymbolizowany przez poetów i świętych we wizji Królestwa Bożego na ziemi.

VIII. Dlaczego polska elita intelektualna winna pierwsza podjąć wysiłek założenia konkretnych i mocnych podwalin pod gmach jutrzejszej Ery?

– Bo kraj nasz leży w centrum geograficznym Europy w punkcie krzyżowania się dwu przeciwstawnych sobie światów ideowych. Bo Zachód niema dziś żadnej idei – a Wchód ma ideę fałszywą. Bo narody zachodnio-europejskie zużyły już swe siły w ciągu dwu tysiącleci minionej ery i błądzą bezradnie w labiryncie materialistycznego światopoglądu – a Rosja euro-azjatycka zabrnęła w absurd gospodarczo – społeczny, daleki od prawdy. Bo Polska wraz z ciążącemi ku niej ludami słowiańskiemi, bizantyńskiemi i bałtyckiemi – stanowi dziś nową potencjalną i naturalną transzę sił zdolnych do zastąpienia wyczerpanych oralnie zapaśników. Bo posiada ona niezrealizowane dotąd koncepcje historyczne i ideje, które dawniej przedwczesne, stają się aktualne w dobie współczesnej. Bo ludzkość i Bóg – to były zawsze piony orientacyjne jej filozofii i jej sztuki.

IX. Dlaczego hasłem rozpoczynającym dziś reformy pojęć i norm etycznych musi być dźwigniecie cywilizacji europejskiej z płaszczyzny materji na płaszczyznę ducha?

Bo tylko powrót do najwyższych sprawdzianów rozumu, do transcendentnej podstawy życia może ustanowić punkt wyjścia  i bazę operacyjną koniecznych reform – w okresie, gdy przerażający chaos wypływa W prostej linji ze względności i płynności sądów, z mętnego irracjonalizmu, z braku powszechnie uznanych kryterjów i niewiary w niewzruszone zasady moralności i rozumu.

X. Dlaczego sztuka – w osobach swych przedstawicieli i szermierzy musi się stać świadomym współtwórcą procesu dziejowego?

– Bo sztuka jest wyrazem Piękna, a Piękno formą absolutu, czyli rzeczywistości samej W sobie, będącej warunkiem wszelkich procesów fizycznych i duchowych, wszelkich zjawisk. Wynika z tego, że twórcom nie wolno odgraniczać się i żyć na marginesie problemów aktualnych dla społecznego środowiska. Muszą oni określić swój stosunek do zjawisk życia zbiorowego, do człowieczeństwa, wreszcie do samej prawdy naszych czasów. Aby jednak ludzie ci mogli odegrać czynną rolę w budowie nowej kultury duchowej, musi wpierw’ nastąpić zwrot ku dążności metafizycznej w sztuce. ponieważ ta dążność spójna jest z samą jej istotą, jako wyrazem Piękna – Absolutu.

XI. Dlaczego apel do polskiej elity intelektualnej o inicjatywę historyczną wychodzi właśnie od twórców, od pisarzy, od sztuki; dlaczego zadanie zaalarmowania opinji publicznej, jej przypadło w udziale?

– Bo zatracono dziś poczucie ładu, celowości i harmonii elementów zbiorowego współżycia; a przecież sztuka jest bezpośrednim wyrazem transcendentnej idei Ładu Celowości i Harmonji. Bo w braku celu i motywu twórczego wzięły dziś górę pierwiastki anarchicznej destrukcji, z któremi Państwo i Kościół borykają się napróżno. A przecież to właśnie sztuka niesie W sobie zasadę konstrukcji i jest naturalnym wrogiem rozkładowych destrukcyjnych popędów.

XII. Dlaczego polska elita pobudzona przez apel ludzi sztuki musi przedewszystkiem zrzucić z siebie jarzmo okupacji duchowej i oczyścić atmosferę intelektualną i kulturalną Polski współczesne’?

-Bo sytuacja w ‚Polsce ułożyła się tak, że została uśpiona czujność zarówno elity, jak i społeczeństwa polskiego na wielkie zagadnienia, z jakiemi zmaga się ludzkość współczesna. Bo pustkę myśli i idej zamaskowano bezdusznym eklektyzmem i kultem ślepego rzemiosła W sztuce. Bo zatruto ducha polskiej sztuki gieldziarstwem i reklamiarstwem, prowadząc przedsiębiorstwo handlowe tam, gdzie winno znajdować się ognisko czystej, niefałszowanej twórczości duchowej narodu. Bo wniesiono pomiędzy nas mentalność negatywną i destrukcyjną, a na opanowanych pozycjach nastąpił marazm umysłowy, bezideowość i gnuśne lenistwo.

XIII. Dlaczego pierwszym czynem polskiej elity intelektualnej winna być żarliwa. praca nad intelektem, tak bardzo zaniedbanym?

– Bo tylko potężna dyscyplina, logiczna i filozoficzna wyszkolić może umysły i uczynić je pojemnymi na zagadnienia najwyższe, zdolnymi do pojęcia misji historycznej, określonej powyżej, jako szukanie prawdy. celu i powszechnego autorytetu. Tylko dyscyplina filozoficzna uprawnia dziś ludzi elity intelektualnej do wzięcia na siebie trudnej i zaszczytnej roli przywódcy i nauczyciela duchowego narodu, budowniczego kultury. Szermierza idej. Tylko orientacyjny pion: Platon – Arystoteles – Św. Tomasz z Akwinu – Kartezjusz – Kant – Wroński – może być dla niej należytym, właściwie ukierunkowanym drogowskazem.

XIV. Dlaczego konieczny jest nawrót do czystych źródeł polskiej kultury, polskiej filozofji polskiego prometeizmu w sztuce?

– Bo zerwanie łączności z tą bazą pozbawiło naszą elitę sił żywotnych i naturalnej podstawy ideowej. Bo w tradycyjnych elementach polskiego poglądu na świat tkwią ziarna koncepcyj, do których cywilizacja europejska dociera dopiero dzisiaj. Bo ideje reformatorskie naszych myślicieli (Hoene-Wroński, Trentowski,Cieszkowski, Libelt i in.) i prometejskie porywy naszych poetów (Mickiewicz, Słowacki- Krasiński, Norwid, Wyspiański) stanowią testament, nie wykonany dotychczas, a pozwalają polskiej inicjatywie odegrać decydującą rolę historyczną w jutrzejszej Europie.

XV. Dlaczego pismo nasze wychodzi z tak bogatym rynsztunkiem ideowym i podejmuje walk o najwyższy sens życia, o nowy lad moralny, o rząd rozumu, wsparty na autorytecie prawdy absolutnej?

– Bo wszystkie inne problemy są mniej ważne i tylko ten jeden zdaje się być rozstrzygającem „być albo nie być” dla współczesnego człowieka. Bo ktoś wreszcie musi dać hasło do generalnej rozprawy z groźnem Fatum dziejowem, w które ludzkość zaplątała się tak tragicznie. Chimera musi być pokonana. Genjusz polski winien dać sygnał do konstrukcji nowego ładu, nowej Chrystusowej kultury, którą polscy myśliciele i polscy poeci nazywali tak wzniośle: ERĄ PARAKLETA.