Dlaczego? Artykuł wstępny z pierwszego numeru dwutygodnika ZET.

I. Dlaczego kryzys cywilizacji współczesnej przybrał rozmiary tak olbrzymie i ciągle jeszcze się pogłębia? – Bo cywilizacja nasza weszła na ślepy tor, rozmijając się z właściwym kierunkiem wytyczonym ludzkości przez niewzruszoną logikę dziejów. Bo podważone zostały podstawy prawa moralnego, a relatywizm i materializm odwrócił uwagę od Boga i idei czystego rozumu. Bo atomizacja myśli zabiła w ludziach zdolność syntezy, bez której niepodobieństwem jest już dzisiaj ogarnąć i świadomie uporządkować wielość zjawisk życia społecznego. II. Dlaczego powstaje dziś – pod grozą auto da fe powszechnego, pod grozą bomb i gazów trujących – konieczność wyłonienia się na ziemi nowego ładu moralnego? – Bo nadszedł czas największej przemiany, jaka miała kiedykolwiek miejsce w […]

Stanisław Gałkowski, Gdy nam się nie chce – czyli o filozofii Czyngis Chana

Słowa ministra Sienkiewicza, o tym że Państwo Polskie istnieje tylko teoretycznie oznaczają, jeżeli dobrze zrozumiałem, że poszczególne jego agendy współpracują wtedy kiedy mają na to ochotę, a gdy im się nie chce to nie współpracują. Przy czym ta chęć lub niechęć nie dotyczy oczywiście instytucji jako takich lecz osób nimi kierujących. Co więc wspomniana chęć lub niechęć wynika z dostrzeżenia, lub nie, własnych korzyści, a nie ze służby dobru ogólnemu. Co więcej mogą sobie na to pozwolić, gdyż osoby których zadaniem jest m.in. zmuszenie ich do pracy, robią to gdy mają chęć, a gdy nie mają – nie robią (refren ten podejrzanie często się pojawił podczas całej tej rozmowy). Sprowadza […]

Juliusz Gałkowski, Ikkos i Sotion na teoretycznej agorze

Jeżeli pada pytanie czy Państwo działa tylko teoretycznie (chyba, że jest to figura retoryczna) to musimy przede wszystkim zadać pytanie o ludzi w tym państwie żyjących. Czy oni też są tylko teoretycznym konstruktem? Bez ludzi żadna instytucja – także państwowa – nie działa. Pytanie o państwo jest pytaniem nie tylko o instytucje i urzędników. Jest przede wszystkim pytaniem o obywatela. Kilkadziesiąt lat temu Andrzej Bobkowski w szkicu „Ikkos i Sotion” przypominał opowiedzianą przez Parandowskiego (jeszcze wcześniej, bo przed wojną) konfrontację dwóch osób, a właściwie dwóch, uosabianych przez owych młodzieńców, postaw. Bobkowski dostrzega, że konflikt nie jest tylko literackim sposobem budowy napięcia w snutej opowieści, ale że bohaterowie „ścierają się ze sobą […]